Today is Wednesday, 8 July 2020
Lection
Gazeta parafialna

Journeys

W zasięgu Boga

Jan Sulanowski

W cieniu Szczelińca leży Karłów, osada, w której już od kilku lat odbywają się wakacyjne rekolekcje z Księdzem Tomaszem. W tym roku pojechaliśmy tam w lipcu. We 25 osób mieszkaliśmy w chacie drewnianej, choć podmurowanej, zaopatrzonej w prąd, ciepłą wodę i prysznice, czegóż więc chcieć więcej? Była kuchnia opalana drewnem, na której sprawny kucharz mógł ugotować ryż lub makaron, zrobić przepyszny sos a nawet usmażyć naleśniki. Gdy było zimno kuchnia pełniła rolę centralnego ogrzewania. Na to, jak korzystać z pieca grzewczego wpadliśmy dopiero po jakimś czasie, gdy olśniło nas, że w popielniku nie warto rozpalać ognia. Na szczęście Bóg wysłuchał naszych modlitw o ładną pogodę - wreszcie mogliśmy zdjąć polary i zacząć się opalać.

Celem tegorocznych rekolekcji było ukazanie nam innego wymiaru naszej rzeczywistości - życia duchowego. Polega ono na pogłębianiu więzi z Chrystusem i udoskonalaniu naszej modlitwy. Podzieleni zostaliśmy na cztery grupy, każda z nich miała swojego animatora, który organizował podopiecznym czas. Najlepszą formą spędzenia tego czasu były wędrówki szlakami po pięknych i naznaczonych burzliwą historią Górach Stołowych. Można było wspinać się na skałki, spoglądać na dno przepaści, popływać w Zalewie Radkowskim oraz najeść się do woli jagód. Często naszą drogę przecinały ślady leśnych zwierząt - dzików i jeleni. Podpatrywaliśmy życie wiewiórek, dzięciołów, żab, żuków i rozmaitych owadów. Podziwialiśmy powietrzny pojedynek olbrzymich kruków z jastrzębiem. Podczas tych wypraw animator zarządzał przerwę, w trakcie której w ciszy rozważaliśmy wybrany na dany dzień fragment Pisma świętego. Później zaś miało miejsce grupowe spotkanie rekolekcyjne, na którym dzieliliśmy się swoimi przemyśleniami. Nasz dzień rozpoczynał się wspólną modlitwą - jutrznią a przed kolacją odmawialiśmy nieszpory. Głównym punktem każdego dnia była wieczorna Msza święta z podsumowującym kazaniem.

Nasz wyjazd rekolekcyjny obfitował w różne przeżycia duchowe. Mieliśmy okazję wziąć udział we wspólnotowej modlitwie spontanicznej, mogliśmy przenieść się w świat Biblii w czasie relaksacji. Szukaliśmy też źródła Wody Żywej. Wyszliśmy z domu po zachodzie słońca, drogę wskazywały nam gwiazdy i robaczki świętojańskie. Przy znalezionym źródełku zapaliliśmy świece i tam każdy odnowił swoje przyrzeczenia chrzcielne. Następnego dnia poszliśmy do sanktuarium w Wambierzycach, gdzie przystępowaliśmy do sakramentu pojednania. Spotkaliśmy tam człowieka, który dziękował Maryi za ocalenie mu życia. Gdy był w Iraku terroryści porwali go, więzili i grozili mu śmiercią. Na szczęście w porę zdążyli go ocalić komandosi. W piątek po zachodzie słońca rozważaliśmy stacje Drogi Krzyżowej, wchodząc z krzyżem na szczyt Szczelińca. Przeżyciem duchowym była też agape, czyli uczta, na którą przygotowaliśmy ciasto. Swoją radość wyrażaliśmy tańcem - był to moment, gdy sacrum harmonijnie splotło się z profanum.

Codziennie każdy miał czas dla siebie, mógł wtedy pospać, zjeść kisiel albo zupkę, poczytać, zrobić pranie, pograć w kości lub bierki, postrzelać z wiatrówki do plastikowych butelek a nawet poharcować z harcerzami, którzy byli na wakacjach i przez kilka dni obozowali na pobliskim polu namiotowym. Codziennie była do dyspozycji nasza domowa kaplica, gdzie można się było pomodlić. Były też zaplanowane atrakcje. Gdy deszcz nie przestawał czynić swej powinności, pojechaliśmy do Kudowy-Zdroju do Aqua Parku, gdzie mogliśmy wypróbować dżakuzi, zjeżdżalnię i bicze wodne. W Kudowie jest też park zdrojowy z wodą, której zapach i aromat docenić mogą tylko prawdziwi smakosze. Trzy razy mieliśmy ognisko i trzy razy trzeba było szukać w lesie kijów do pieczenia kiełbasek. Była też możliwość pojechania do Czech do miasta Nachod. Niestety ceny u naszych południowych sąsiadów nie są już tak niskie jak kiedyś. Zawsze jednak warto zaopatrzyć się u nich w kulinarne specjały: tatrską omaćkę, masło pomezankowe i syr do smażenia.

Ten, kto w tym roku jechał na rekolekcje do Karłowa miał okazję poznać wiele nowych piosenek. Animator muzyczny postanowił sobie, że nas nauczy co najmniej połowy tego, co sam zna. To dlatego lekcje śpiewu trwały zawsze ponad godzinę. Chociaż miał do czynienia z opornym audytorium, wylansował dwa przeboje: piosenkę religijną "z pokazywaniem" pt. "Będę tańczył przed Twoim tronem" oraz z repertuaru muzyki popularnej "Oh, baby, baby" Britney Spears. Ks. Tomasz wylansował zaś szantę "Ciągnij", która była doskonałym podkładem muzycznym do każdej niemal sytuacji. W tym roku zmieniły się gusta kulinarne uczestników rekolekcji, którzy rozsmakowali się w pasztecie. Tajemnica tkwiła w dodatkach - smak pasztetu neutralizowano pomidorem, solą, keczupem, musztardą i tatarską omaćką. A może po prostu pasztet był "złem mniejszym" niż paprykarz, do którego ostatnio jakoś straciliśmy zamiłowanie. Na tym wyjeździe nasze poczynania były rejestrowane na trzech aparatach cyfrowych, kilku analogowych i jednej kamerze. Nie wiem, kiedy obejrzę to wszystko. Nad Zalewem Radkowskim chłopacy szkolili dziewczyny w skokach do wody, zaś jednej nocy ktoś we śnie próbował rozmawiać przez telefon komórkowy. Niestety wszelkie próby skontaktowania się spełzły na niczym, ponieważ w Karłowie żadna sieć nie ma zasięgu. Niektórzy boleli nad tym, że nie mogą wysyłać SMS-ów i "głuchaczy", ale może to i dobrze, bo tam, gdzie sieci komórkowe nie mają zasięgu o wiele prostsza jest komunikaca z Panem Bogiem.

Góry Stołowe to miejsce, które nie może się znudzić choćby się tam było trzeci czy dwudziesty raz. Tamtejsze krajobrazy, majestat skalnych posągów, kapliczki rozsiane przy każdym dukcie oraz cisza ogarniająca nasze wnętrza sprawiają, że czuje się tam bliskość Boga. Na takich rekolekcjach można owocnie spędzić czas w towarzystwie starych, dobrych znajomych, ale można też poznać nowych, ciekawych ludzi. Jest to czas, w którym możemy się nauczyć współżyć z bliźnimi. To doskonała okazja, aby odkryć na nowo wartość największego boskiego daru, jakim jest nasze życie.


Read 4674 times

29, (1) 2005 - Wielki Post



polski  english  deutsch  française Dodaj stronę do ulubionych! 
filipini Gazeta parafialna - 'Rodzina Parafialna'
 

Copyright 2003-2020 © Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri i parafia pw. NMP Matki Kościoła w Poznaniu
stat4u Valid XHTML 1.0! Valid CSS!
Kalendarz
Czytania
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań